Jakie książki trzymacie w kiblu? W celach czytelniczych oczywiście, nie higienicznych!
oto moja lista, aczkolwiek ona się co pewien czas zmienia (jedyne stałe to Tołstoj):
Vonnegut - Syreny z Tytana
Strugaccy - Przenicowany świat i Poniedziałek zaczyna się w sobotę
Tołstoj - Droga przez mękę i to jest tragedia bo czytam to już ponad 20 lat, cholera dużo ponad i nadal jestem w połowie pierwszego rozdziału
Żelazny - Stwory światła i ciemności
Card - Ksenocyd
Norton - Świat Czarownic
_________________ Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia.
Voltaire
Hmmm... jako że zadne ksiazki do mnie nie przemawiają prawie ;) (poza jedną serią dla dzieci ;P ) wypowiadac sie za bardzo nie powinienem ;) Ale jesli ksiazka na króciutkie wypady do kibla to polecam jedną. Własciwie to zbiór króciutkich opowiesci. Niestety ciezki do kupienia i troche trwało zanim go dopadłem.
Stephen King - Rok wilkołaka. ;) Idealna rzecz na 12 wypadów do kibla ;) 12 opowiesci ;) Jak ktos ma dobrą wyobraźnie to nie radze w nocy w kiblu tego czytac;p
Wiek: 25 Dołączył: 30 Mar 2009 Posty: 49 Skąd: Haller
Wysłany: Pon 08 Lut, 10 15:36
Jak narazie krótkie serie:
Krzysztof Janowicz - Koniec imperium Tomasz Szlagor - Trzecia pancerna Marek Murawski - Cel Norymberga Tomasz Szlagor - Mosquito Raider Krzysztof Janowicz - Niebo nad Kurskiem Andre R. Zbiegniewski - Szturmowcy Pacyfiku
Wiec powiem tak. Ksiazki Harry Potter - kazda czesc (wiem ze niby dla dzieci) czytam w kółko. Odkad dostałem 1 czesc. Poprostu ksiazka w której ze tak powiem utożsamiłem się totalnie z jedną z postaci ;). Poza tym zauwazam wiele podtekstów w tej ksiazce a za kazdym razem czytając ją zauwazam nowe ciekawe wątki.
Ksiazki Stephena Kinga to druga rzecz która mi podchodzi. Bezsenność i tego typu. Poprostu ciekawe i nietypowe, dobrze działające na wyobraznie choc momentami monotonne.
Mimo ze lubie fantasy nie mogłem sie przekonac do Władcy Pierscieni jako do ksiazki. Pozniej zobaczyłem film i mi sie spodobał. Co do książki - ona ma służyc do rozrywki. Kłade sie wieczorem i czytam. We WP wkurzała mnie przekombinowana ilosc imion i nazwisk. Człowieka trafiało jak sie było na 30 stronie 1 tomu i czytało o kims o kim sie juz nie pamieta bo przewinęło sie juz 400 nazwisk głupich hobbitów ;).
Oczywiscie kazdy ma swoje zdanie na różne tematy. Jeden lubi Dostojewskiego a inny Urbana
Cała lista książek Stephena Kinga i Grahama Mastertona. Kubacz Cieszę się, że masz to samo zainteresowanie co ja, może jakaś wymiana?
Graham Masterton:
Bezsenni
Czarny Anioł
Drapieżcy
Duch zagłady
Dwa tygodnie strachu
Manitou
Walhalla - super polecam
Zwierciadło Piekieł
Dżinn
Wyklęty
Kostnica
Głód
Sfinks
oraz Cykl Rook: Rook i Kły i Pazury.
Stephen King:
Podpalaczka
Carrie
Miasteczko Salem
Dążę do przeczytania wszystkich jakie napisali.
_________________ Polityka i religia to dwa różne światy,
Polityka i religia muszą zostać rozdzielone
Wiesz podoba mi się jego twórczosc ale dopiero od niedawna się nim interesuje ;) Pierwsze kupiłem Bezsennosc - ciekawe ale dosc hmmm nużący początek, potem rok wilkołaka. Musze jeszcze koniecznie dopaść opowiadanie 1408 - bo film mnie rozwalił. Napewno godne polecenia jest Mgła.
Polecam jeszcze Anioły i demony - ale to pewnie kazdy zna. W empiku za 40 zł udało mi sie kupić po angielsku i b. ciekawie sie czyta. Łatwo.
Jakie książki trzymacie w kiblu? W celach czytelniczych oczywiście, nie higienicznych!
W kiblu się nie powinno czytać, bo robią się hemoroidy od zbyt długiego przesiadywania
Ja po przeprowadzce musiałam porzucić wiele pozycji z mojej domowej biblioteczki i zostawić je w domu rodziców :(
A ostatnio połknęłam całą "Sagę o Ludziach Lodu" M. Sandemo i teraz czytam "Sagę o Czarnoksiężniku", a potem jeszcze "Sagę o Królestwie Światła". Nie wiem tylko, kto zakwalifikował te książki jako romanse
Ogólnie uwielbiam Pratchetta, Tolkiena i żeby odskoczyć od fantasy - M. Musierowicz.
Jakie książki trzymacie w kiblu? W celach czytelniczych oczywiście, nie higienicznych!
W kiblu się nie powinno czytać, bo robią się hemoroidy od zbyt długiego przesiadywania
e tam, czytanie w kiblu jest bardzo ok
ale, powiedzcie mi, czy czytacie coś z tak zwanej "młodej polskiej literatury"
mnie kiedyś dopadła taka złowroga myśl, że ja tu sobie siedzę a młoda polska leży odłogiem, nieczytana, i pewnie jej smutno.
Udałem się tedy do biblioteki i młodej polskiej zarządzałem, i dostałem, "Gnój" Kuczoka. czytanie zajęło mi jakoś tak dwie godziny chyba, łącznie z okładkami. i chyba na okładce znalazłem informacje, że autorowi zajęło to (pisanie tego wiekopomnego dzieła) dwa lata. potem usiadłem i policzyłem ile ja napisałem przez dwa lata i wyszło mi, że jest tego więcej no prawie dwie takie książki, a muszę zaznaczyć, że moje lenistwo jest już przysłowiowe. a potem myśl o leżącej odłogiem młodej polskiej literaturze opuściła mnie na wieki.
bo powiem wam, jak będę chciał flaków to sobie kupie w sklepie u Lodzi, bo mnie flaki autora nie interesują, one są mi obojętne, mnie bardziej myśl jakaś by zainteresowała a jaka myśl we flakach? no chyba taka, że majeranku za mało było.
ps
tak spoglądając na lektury to można by powiedzieć, że fanklub awiacyjno-horrorowo-fantazowy można by powoli zakładać
_________________ Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia.
Voltaire
No Adler, Ty jako kobieta nie potrafisz tego zrozumieć, ale czytanie na kiblu dla sporej liczby facetów to tak jak gapienie się 15 minut w lustro przed każdorazowym wyjściem z domu. Co do klubu czytelników książek jestem za i wpisuję się do niego zaraz po założycielu postu.
_________________ Polityka i religia to dwa różne światy,
Polityka i religia muszą zostać rozdzielone
Już kiedyś słyszałam porównanie czytania na kiblu u mężczyzn z przeglądaniem się w lustrze u kobiet - całkiem celne :) Chyba coś faktycznie w tym jest hehe :)
Ktoś wspomniał o młodych polskich autorach - mówi się, że takimi objawieniami literackimi ostatnich lat byli zmarły już Mirek Nahacz i Dorota Masłowska. Książki Nahacza "Osiem cztery" niestety nie przeczytałam ale z całą pewnością nadrobię to wkrótce z czystej ciekawości. Natomiast jeżeli chodzi o Masłowska to książkę czytałam i przyznam, że nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak film, który całkiem niedawno był w kinach - kto nie widział polecam. Powiedziałabym, że porównywanie go z Transsportingiem niekoniecznie jest do końca uzasadnione ale film jest lekko mówiąc zakręcony.
A poza tym to namiętnie czytam książki Wydawnictwa Czarne - i tu znowu zwrot ku mojej pasji czyli Bałkanom.
R.D. Kaplan "Bałkańskie upiory. Podróż przez historie"
B. Cosic "Podróż na Alaske"
W Tochman "Jakbyś kamień jadła"
Wiek: 46 Dołączył: 17 Gru 2007 Posty: 732 Skąd: stąd
Wysłany: Wto 09 Lut, 10 19:19
coś sobie obiecałem, więc tak bardziej ogólnie. O nahaczu słyszalem i nawet zasięgnąłem języka w naszej wspólnej alma mater. Wychwalali go pod niebiosa. Więc kupiłem to 84 i moje osobiste zdanie: słabizna niestety. Wręcz odwrotnie o Masłowskiej myślę bo w wojnie się zakochałem i nawe nie wiem gdzie jest bo pożyczałem. Pozostałe przytoczone pozycje to w większości nie jest literatura tylko komercyjna strawa. Czytanie czegoś takiego jak Harry potter zajmuje mi trzy posiedzenia w kiblu i skutek jest tego taki jak i zawartość kible przed spuszczeniem wody. Ad rem Czy ktoś słyszał o kamieniach milowych literatury jak choćby Conrad, Faulkner, Stainbeck czy ostatnio zmarły Salinger? Ze już nie wspomne o Joyce bo to już chyba dziś nie do przejścia dla nikogo Czy ktoś czytał E.A Poe, klasyka kryminału? czy mówi coś komuś nazwisko Teophile Gautier i nie jest to marka perfum. Czy znaczy coś dla was nazwisko Hemingway?ktoś czyta fantasy a o Lemie słyszeliście? gdy ja miałem 20 parę lat kompletowałem dzieła wszystkie G. Greena i Conrada i Lema właśnie. nie szkoda wam czasu na bajki?
P.S.Wstyd się przyznać, ale zapomniałem nazwiska, szukałem długo w zakamarkach pamięci. Miałem raz w rękach 25 lat temu. Ambrose Bierce ojciec horroru ciekawe opowiadania i jeszcze ciekawsza biografia...
i tak pora umierać...
_________________ widziałeś kiedyś kota?...
Marek P.
Ostatnio zmieniony przez gregus Wto 09 Lut, 10 19:45, w całości zmieniany 1 raz
oj "gregus" ja sie zapytałem o półeczkę w kibelku, tam się czyta to co lekkie w sumie, albo tak jak ja to co lubię, najczesciej w czasie nasiadówki czytam Strugackich.
ale spokojnie, jak się uzbiera sporo wiadomości odnoszących się do półeczki to zapytam o coś innego.
_________________ Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia.
Voltaire
Wiek: 46 Dołączył: 17 Gru 2007 Posty: 732 Skąd: stąd
Wysłany: Wto 09 Lut, 10 19:46
dobrze ci radzę, weź sobie Bierce'a to się posrasz, nie dolecisz do kibla
ty i tak podałeś pozycje do przyjęcia, Vonneguta też lubiłem, w akademiku Rzeźnia leciała z radiowęzła,ale niektórzy
płakać mi się chce...
_________________ widziałeś kiedyś kota?...
Marek P.
Nie no. Brednie. Czytając ma sie odpoczywać a nie męczyć. Jesli ktos był za stary zeby zrozumiec Harrego Pottera to tylko współczuje. Miłość, przyjaźń, walka "dobra" ze
"złem" dzieki której łatwo wyjasnic maluchom holocaust wszystko ładnie napisane. I to jest gorsze niż dajmy na to Ksiega robotów ? Jak ty miałes 20 lat to zbierałeś lema, ale czasy sie zmieniają. Jak chce siedziec i sie meczyc czy przed snem czy w kiblu to sobie wezme ksiazke do biochemii. Ksiazka ma sie dobrze czytac.
_________________
Ostatnio zmieniony przez KUBACZ Wto 09 Lut, 10 19:50, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum